fot. by Lidia Kozenitzky, available from http://commons.wikimedia.org/wiki/User:Effib

W jutro zbyt mocno wychyleni
Albo przeszłością zaczadzeni
Nie spostrzegamy, jak ucieka
Chwila obecna – niczym rzeka.

Czas brania odpowiedzialności
I pokonania bezradności.
Więc choćby mocno w twarz Ci wiało
Swym lękom spojrzyj w oczy śmiało

A co pomyślą lub powiedzą
Ludzie, co zawsze lepiej wiedzą?
Rozważ: to Twoje czy ich życie?
Wolisz żyć w smutku czy w zachwycie?

Możesz się więc zaangażować
W życie… lub głowę w piasek schować.
Jesteś kowalem swego losu,
Posłuchaj zatem serca głosu

Bo tylko serce słucha marzeń,
Nie kalkuluje przyszłych zdarzeń,
Wierzy nadziei wbrew nadziei,
Która pękniętą duszę sklei

Pociąg już stoi na peronie
Możesz wziąć sprawy w swoje dłonie
Morze Czerwone się otwiera
Nie jutro, nie za miesiąc. Teraz.