fot. Adam Olszak

Nie ma już dróg,
którymi do siebie szliśmy
ani tych ścieżek wydeptanych…
I dobrze.
Niech rosną na nich kwiaty,
jak blizny w miejscu ran.

Niech odpływają już
wspomnienia
razem ze snami
gdy obudzeni
nowy dzień witamy.