fot. Adam Olszak

Tyle codziennych spraw i dylematów
To, czym żyjemy, co jest życia treścią
Wybory trudne i zwykłe, codzienne
Bo każde życie – inną opowieścią

A góry patrzą spod przymkniętych powiek
Na ludzkich istnień długie korowody
Dla nich jesteśmy tylko krótkim mgnieniem
Maleńkim pyłkiem, w rzece kroplą wody…

Swym majestatem mogą odczarować
Sprawy, co się tak bardzo ważne zdają
I oglądane z innej perspektywy
Drobiazgiem mało znaczącym się stają

Warto więc w góry zawitać czasami
By złapać dystans, by trochę ochłonąć
Aby proporcje właściwe przywrócić
Zapałem, wiarą na nowo zapłonąć.